Jarosław Komorowski i Bronisław Kaczyński.

Podobno cała Polska, w tym także wielu - wydawałoby się - inteligentnych, myślących ludzi, emocjonuje się pojedynkiem pomiędzy dwoma kandydatami na urząd prezydencki.

Jeden uosabia interesy aferałów, którzy chcą się tylko nakraść i być może zostawią nas w spokoju, a drugi lideruje ugrupowaniu ludzi może i uczciwych, ale oszalałych z chęci uszczęśliwiania nas na siłę. Nie ma się co zastanawiać, która opcja jest gorsza. Ostatecznie obaj reprezentują ten sam ośrodek - Państwo - i w Zasadniczych Sprawach nie różnią się niczym. Na dowód przedstawiam stanowiska czterech czołowych kandydatów w Najważniejszych Kwestiach:


Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że 80% wyborców nie kieruje się takimi abstrakcyjnymi zagadnieniami, jak programy polityczne. Decyduje w zasadzie ślepy los: jaka telewizja jest akurat modna, który kandydat ma bardziej wiarygodne rysy twarzy i lepiej jest odbierany na poziomie emocjonalnym. Do tego dochodzi efekt podążania za stadem, i głosowania na "faworytów". Ludzie chyba wyobrażają sobie, że wybory to taki konkurs, gdzie za poprawne wytypowanie przyszłego prezydenta bierze się udział w losowaniu pralki automatycznej.

Być może od rytuału wyborczego bardziej racjonalne byłoby losowanie sobie władzy? Co pięć lat komputer losuje z 30 mln. obywateli 100 posłów oraz prezydenta. Czy wylosowany Pan Wacław z Sadłowic naprawdę mógłby wyrządzić dla kraju więcej szkody od zawodowego polityka, którego interesuje tylko przypodobanie się motłochowi i reelekcja?

Głos oddany w pierwszej turze na kandydata spoza "murowanej" dwójki oznacza przynajmniej jednoznaczny sygnał: "nie nabieram się na tą waszą grę, nie dam się nakręcać na jakieś wydumane konflikty między opcjami, które różnią się co najwyżej motywami graficznymi w spotach wyborczych."

Media wmawiają nam co prawda, że głosy oddane na kandydata, który "nie ma szans" na wejście do drugiej tury, są "zmarnowane", jednak jest dokładnie odwrotnie - właśnie głos na kandydata, którzy "na pewno" wejdzie do drugiej tury, zostaje zmarnowany, bo co to za różnica, czy procenty rozłożą się 40/30/20/10, czy np. 35/35/15/15? Wybory i tak rozstrzygną się w drugiej turze, i wtedy rzeczywiście można głosować na mniejsze zło.

I dopóki bawimy się w tą grę zwaną demokracją, to zapewniam, nauczony własnym przykładem, że konsekwentne popieranie kandydata spoza establishmentu daje pewien komfort psychiczny i poczucie wyższości. Oszczędza konfuzji i świecenia oczami, kiedy okazuje się, że nowo-stara ekipa kradnie i kłamie tak samo jak przed paroma kadencjami, kiedy poprzednio była u władzy. A im mniej głosów ostatecznie dostanie nasz kandydat, tym bardziej elitarnie możemy się czuć.


--

Podobał Ci się ten wpis? Być może zainteresuje Cię Ten O Wyborach w Stanozjednoczeniu, lub Ten o Przegłosowywaniu.

17 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak zwykle dobry tekst. Tak trzymać! Oczywiście zagłosuję na człowieka, którego poglądy do mnie najbardziej trafiają - JKM'a.

Anonimowy pisze...

Szkoda tylko że Korwin jest miernym politykiem.

Anonimowy pisze...

Wow to ci ciekawy koment !
A gdzie ty go widziałeś w roli miernego polityka.
No chyba twierdzisz,iż pomysł oczyszczania Służb kraju ze zdrajców i sprzedawczyków i złodziei jest mierny?

Anonimowy pisze...

tak, tak, zamiana karabinów na topory, czołgów i samolotów na wieże oblężnicze itp. potem parlamentu na wiece i hucpy ( a stąd to już krok do liberum veto), katolicyzmu na islam, bo przecież kobieta nie ma prawa głosować, najlepiej chustę na głowę niech założy i do garów i rodzenia. głosujcie na ajatollaha jkm, doczekacie się drugiej turcji lub iranu.

Anonimowy pisze...

Na wykopie panuje straszna podnieta JKM. Fajne są te "obietnice" przed wyborcze :) ale ...
Większość dorosłych ludzi (nie mam tu na myśli gimnazialistów i pokolenia spod znaku "zabierz babci dowód") pamięta 100mln PLN dla każdego :).
Przypomniało mi się jeszcze fajne powiedzenie "nikt wam tyle nie da co ja wam mogę obiecać" no i druga sprawa :) wyobraźmy sobie, że hipotetycznie JKM wygrał by wybory i co ? Wiezycie w to, że przeforsowałby parytet złota :). Albo zlikwidował ZUS :) albo inne bajki....

Anonimowy pisze...

taak, bo JKM nienawidzi kobiet i kocha islam. co jeszcze sobie wymyślisz? akurat jest dokładnie odwrotnie, ale oczywiście nie zadasz sobie trudu, żeby o tym poszukać, tylko wierzysz w to co ci telewizja poda na tacy.
kania

Anonimowy pisze...

"wyobraźmy sobie, że hipotetycznie JKM wygrał by wybory i co ? Wiezycie w to, że przeforsowałby parytet złota :). Albo zlikwidował ZUS :) albo inne bajki...." jak sam mówił: jako prezydent mógłby vetować niemądre ustawy i projektować nowe. ale nie o to tu chodzi. Przez głoszenie swoich wizji na państwo, ludzie otworzyliby oczy, kraj zacząłby się przechylać powoli w lepszą stronę. jeśli nie wyrazimy poparcia dla JKM, to nigdy to się nie stanie://
kania

Anonimowy pisze...

JKM Spam, JKM Spam, JKM Spam, JKM Spam, JKM Spam, JKM SPAM.

Czym się różni JKM od komunistów?

Anonimowy pisze...

Jest dokładnie odwrotny :)

szapiel

Anonimowy pisze...

Internet kontra telewizja. Wierzący w reżim kontra kontestatorzy. Ciekawe, że dzieje się to pierwszy raz w historii. Nigdy wcześniej, ani w Internecie, ani poza nim tak wielu ludzi nie interesowało się samym sednem polityki. W pewnym sensie JKM jest charyzmatycznym liderem tych zmian. Może nie jest nawet najlepszym w swoim obozie, możemy nawet nie zgadzać się z nim w wielu kwestiach - ale jest on jedną z niewielu rozpoznawalnych osób z obozu politycznego, który dopiero nieśmiało zaczyna się pojawiać. Nie mam przy tym na myśli ani polityków, ani partii. Chodzi mi raczej o sympatyków. Co to za obóz polityczny, złożony z działaczy i wąskiej grupki ich znajomych? My nawet nie mamy specjalnie żadnej nazwy. Nazywamy się czasem libertarianami, a chociaż JKM jest raczej liberałem niż libertarianem - bliżej mi do niego niż reszty socjalistów. JKM skupia wokół siebie ludzi, którzy widzą kryzys i degrengoladę obecnego systemu (to by pasowało też do zwolenników Leppera), ale dodatkowo widzą też jasno drogę naprawy tej kryzysowej sytuacji. Co do detali możemy się spierać. Łączy nas to, że mamy dość centralnie sterowanej gospodarki, grabieży państwa, wszechobecnej kontroli państwa nad wszystkim - i raczej wszyscy wierzymy w to, że ludzie zarobione przez siebie pieniądze najmądrzej wydadzą sami.

S.D. pisze...

@UP Ja niestety nie widzę tu żadnego Obozu. Trudno też mówić o Działaczach, kiedy nie widać żadnych Działań. Owszem, pojawiają się jakieś niewielkie pojedyncze inicjatywy, ale Reżym jest dosyć skuteczny w ich neutralizowaniu.
Widzę natomiast Ideę. Tylko tyle i AŻ tyle.

Spurscfaniak pisze...

Ciekawe jest to, że w sondażach internetowych Korwin-Mikke ma poparcie na poziomie 20% ( nieważne czy tvn24, onet, czy facebook ), ale w gazetach i w tv wciąż ma oczywiście magiczny 1%. Bo nie można ciemnemu ludowi pokazać nowego kandydata, musi być ten jeden murowany tzw mniejsze zło i jeden podły co po trupach do celu. Oczywiście że w internecie głosują też młodzi którzy nie mają 18 lat, ale raczej nie sądzę, by byłby to jakiś wywyższający się procent. Poza tym nawet jeśli, to tylko dobrze wróży przyszłości. W końcu elektorat socjalistów kiedyś wymrze. Zmiany są kwestią czasu, ale nie wiem czy Korwin-Mikke ich dożyje. Oby. Mój głos ma, kilku znajomych także przekonałem. Oczywiście nie socjalistów, bo ci zawsze będą wierzyć w te głupoty. Ale niezdecydowanych na Korwina przekonałem. Nawet własną dziewczynę.

Anonimowy pisze...

a teraz jeszcze Pitera wypowiedziala się w tvn24 o wspólnej debacie wszystkich kandydatów, że jest niepotrzebna bo każdy zna wszystkich kandydatów, że każdy Polak wie co reprezentuje sobą Korwin-Mikke czy Kornel Morawiecki. Ta wypowiedź to dopiero skandal. Wiemy? Moja matma do dziś Korwina kojarzy tylko z pojedynczych haseł które podchwytuje telewizja i ma go za mega antyfeministę. To jest jedyne co wie. Nawet nie wie, że chciałby wprowadzić monarchię. A Pitera to lepiej niech się już nie odzywa o znajomości kandydatów. Jej twarz oglądam tygodniowo z 5 razy w telewizji. Korwina raz w miesiącu.

Anonimowy pisze...

oczywiście moja matka, a nie matma.

Anonimowy pisze...

Powiem wam szczerze dla mnie JKM jest poprostu wariatem.Po pierwsze traktuje kobiety jak maszynki do robienia dzieci (jestem facetem ale kur to co on wygaduje jest CHORE) po 2 oczywiście gadanie o "Likwidacji ZUS" jest piękne bo 90% polaków nie lubi ZUSu tylko slogany wyborcze ma każdy :) KONKRETY !!! jeśli je poda i przestanie podmiotowo traktować i laski i np gejów o których mówi homosie (jak ja bym o nim zaczął mówić brzydalek albo łysolek to zaraz dym) wtedy może liczyć na mój i stawiam że nie tylko mój głos !

Anonimowy pisze...

jakie maszynki do robienia dzieci? Co ty pleciesz za bzdury? JKM uważa, że kobiety nie powinny być równouprawnione - powinny być uprzywilejowane w wielu sprawach, jako płeć słabsza.

Uważa również, że każda kobieta ma tyle wolności w związku ile sobie wywalczy.. Ale to samo zdanie można odnieść również do faceta i jest to OCZYWISTE i wynika z ustaleń między partnerami :)

Przecież to są proste, fundamentalne sprawy PRYWATNE i państwu ani politykom - nic do tego.

Co Ty myślisz, że korwin przyjdzie do Twojego domu i każe Ci produkować dzieci? :D

zaiste, czasami ludzka głupota jest porażająca..

CZYTAJ I SŁUCHAJ ZE ZROZUMIENIEM

Każdy facet pragnie dla swej kobiety jak najlepiej, prawda?

A co do zusu - widocznie nie zapoznales sie z jego pomyslami, bo od dwudziestu lat tłucze to samo - likwidacja zusu, krusu i prywatyzacja całosci panstwowego mienia - 100% pieniędzy z prywatyzacji ma zostać przeznaczone na wypłaty świadczen emerytalnych..

Logika takiego rozumowania jest nastepujaca: jesli Ci ludzie pracowali w PRL to ich skladki emerytalne ktore podowczas wplacali - poszly na budowe wlasnie szpitali, fabryk etc. i teraz powinny wrocic na ich konto. Ale nie na takiej zasadzie, ze urzędas zabierze nam i da im.

Rudolf pisze...

"Być może od rytuału wyborczego bardziej racjonalne byłoby losowanie sobie władzy?"

P. K. Dick próbował to opisać w którejś ze swoich książek; co ciekawe elementem realizacji i wcześniejszego zakończenia kadencji było legalne polowanie na Prezydenta :)

Prześlij komentarz