Ach: kolęda. Ten magiczny czas, kiedy z większości polskich rodzin nagle gdzieś znika połowa domowników. Czas pozamykanych pokoi, wyłączonych telewizorów i absolutnej ciszy w mieszkaniach bo nasi Panowie Domu wolą udawać, że nie istnieją (zapominając, że Kościół lepiej nawet od Urzędu Meldunkowego wie, kto, gdzie i z kim mieszka), zamiast z uśmiechem powitać księdza słowami "nie interesuje mnie to, ale moja żona i dzieci z chęcią pana podejmą."
End America's Drug War -- A Lesson from Portugal
-
We've all heard the arguments against drug legalization: It would be
anarchy! Americans would ingest dangerous substances wildly! They would
randomly com...
3 godz. temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz